Forum Mieszkańców Zabrza  
 
 
 

 Ogłoszenie 

Domena www.zabrze.slask.pl na sprzedaż. Chcesz być właścicielem domeny ? KONTAKT: rutek(@)outlook.com


Poprzedni temat :: Następny temat


Kawały
Autor Wiadomość
Kaya
Mieszkaniec Zabrza



Posty: 220

Wysłany: Pon 28 Mar, 2005   Kawały

Leży facet na plaży nudystów. Nagle widzi, że zbliża się mała dziewczynka, więc szybko przykrywa swój "skarb" gazetą. Dziewczynka pyta:
- Co pan tam ma pod gazet??
- A no wiesz to jest ptaszek i przykryłem go, żeby nie uciekł.
Dziewczynka odeszła a pan uciął sobie drzemkę...
Budzi się w szpitalu, patrzy miedzy nogi a tam tona bandażów! Przychodzi do niego ta sama dziewczynka, co na plaży i mówi...
-Wie pan, chciałam się pobawić z tym ptaszkiem ale on mnie opluł wiec urwałam mu główkę, potłukłam jajeczka a gniazdko spaliłam!


Pewien facet chciał przenocować w hotelu, ale wszystkie pokoje były zajęte.
- Może ma pan jednak jakiś wolny pokój, albo chociaż jakieś łóżko?
- Mogę spać gdziekolwiek - poprosił recepcjonistę.
- No cóż, mam dwuosobowy pokój w którym mieszka tylko jeden facet i prawdopodobnie byłby zadowolony ze współlokatora, bo to obniżyłoby mu koszty. Ale prawdę mówiąc on chrapie tak głośno, że skarżą się na niego lokatorzy sąsiednich pokoi, tak więc nie wiem, czy będzie pan zainteresowany.
- Nie ma sprawy, wezmę ten pokój.
Następnego ranka recepcjonista pyta faceta:
- Jak się panu spało?
- Lepiej niż kiedykolwiek.
- A co z chrapaniem - nie przeszkadzało panu?
- Nie, natychmiast go uciszyłem.
- W jaki sposób?
- Już był w łóżku chrapiąc, kiedy wszedłem do pokoju. Przechodząc pocałowałem go w policzek i powiedziałem "Dobranoc, przystojniaku!", a on nie zmrużył oka całą noc obserwując mnie!
 
 
 
Kaya
Mieszkaniec Zabrza



Posty: 220

Wysłany: Pon 28 Mar, 2005   

A mam pytanie kawały umieszczać w jedym poście wszystkie aby były w jedym miejscu czy za każdym razem zakładać nowy wątek??
 
 
 
Kaya
Mieszkaniec Zabrza



Posty: 220

Wysłany: Śro 30 Mar, 2005   

> Józek i Mariolka wylądowali na Marsie. Podróż otrzymali w prezencie od
> linii
> lotniczych LOT za częste korzystanie z usług tego przewoźnika. Spotkali
> tam
> małżeństwo Marsjan i zaczęli rozmawiać na rozmaite tematy. Józek pytał,
> czy mają
> giełdę papierów wartościowych, czy używają laptopów oraz jak zarabiają
> pieniądze. W końcu Mariolka zeszła na temat seksu:
> * No, a jak Wy To robicie?
> Marsjanin odpowiedział:
> * W zasadzie tak samo, jak Wy.
> Dyskusja zakończyła się, ale obie pary postanowiły zamienić się
> partnerami na
> jedną noc. Mariolka poszła z Marsjaninem do sypialni. Marsjanin rozebrał
> się i
> zdumionym oczom Mariolki ukazał się jego penis długości 1,5 cm, grubości 5
> mm.
> Cóż to był za zawód:
> * Nie sądzę, aby coś z tego wyszło - powiedziała Mariolka.
> * Dlaczego?- zapytał Marsjanin. - Co się stało?
> * Po prostu masz za krótkiego, żeby do mnie sięgnąć.
> * Nie ma problemu - odpowiedział i zaczął klepać się otwartą dłonią w
> czoło. Za
> każdym klepnięciem jego penis rósł, aż stał się imponujaco długi.
> * Jest imponujący, ale jednak wciąż zbyt wąski.
> * Nie ma problemu - stwierdził Marsjanin i zaczął ciągnąć się za uszy.
> Za każdym pociągnięciem jego penis stawał się coraz grubszy.
> * Ojej! - krzyknąła z zachwytem Mariolka, po czym wskoczyli do łóżka i
> kochali
> się dziko, z pasją i szaleństwem. Następnego ranka wszyscy wrócili do
> swoich
> stałych partnerów i zajęli się swoimi sprawami. Po jakimś czasie Józek nie
> wytrzymał i pyta Mariolkę:
> * Czy było Ci z nim dobrze?
> * Niechętnie Ci to mówię, ale było po prostu rewelacyjnie. A jak Tobie
> było?
> * Mnie było okropnie. Zero przyjemności i straszny ból głowy. Całą noc
> tylko
> klepała mnie w czoło i ciągnęła za uszy.
 
 
 
Kaya
Mieszkaniec Zabrza



Posty: 220

Wysłany: Pon 11 Kwi, 2005   

Mąż wrócił wcześniej z delegacji. Zobaczył, że spod kołdry ich małżeńskiego łoża wystają cztery nogi. Zdenerwował się bardzo, chwycił gruby kij i walił w leżących ile wlezie.
Zmęczony poszedł do kuchni, a tam wita go... żona:
- Kochany, przyjechali twoi rodzice, położyli się w naszym łóżku. Czy już się z nimi przywitałeś?


Umarł banknot 200 zlotowy. Przychodzi do nieba i Bóg, w swej wielkiej dobroci mówi mu: Do piekła! Zasmucony banknot udaje się do kotła piekielnego, z którego widzi, jakby było wspaniale w niebie... Umarł banknot 100 zlotowy. Pan Bóg znów go do piekła wysyła. Umarł banknot 50 zlotowy. I znów do piekła. Podobnie z dwudziestozłotowym i dziesięciozłotowym. Umarła pięciozłotówka, ale i ona trafiła do piekła, tak jak i dwuzłotówka, i złotówka. Gdy przed Panem Bogiem stanęłam pięćdziesięciogroszówka, ten uradowany wziął ją do siebie i po prawicy posadził. Inne nominały zaczęły krzyczeć:
- Dlaczego on jest z tobą Panie, a my nie?
A Pan Bóg popatrzył na nich i zapytał:
- A kiedy ja was ostatni raz w kościele widziałem?



Postępowi rodzice podczas wakacji zabrali małego synka na plażę nudystów.
Mama leży na kocyku, tata poszedł "się przejść", junior tapla się w
grajdołku. Po chwili przybiega do mamy i woła:
- Mamo! Widziałem panie, które miały cycuszki o wiele większe od twoich!
Mama na to:
- Im większe, tym głupsze!
Dziecko poszło się bawić dalej. Po chwili wraca i melduje:
- Mamo! Widziałem panów, którzy mieli siusiaki o wiele większe niż tata!
Mama stanowczo:
- Im większe, tym głupsi!
Dziecko wraca do wiaderka i foremek. Po paru minutach jednak przybiega z
kolejnym raportem:
- Mamo! Mamo! A tata to dopiero co rozmawiał z najgłupszą panią, jaką w
życiu widziałem... I im dłużej rozmawiał, tym bardziej głupiał!
 
 
 
Kaya
Mieszkaniec Zabrza



Posty: 220

Wysłany: Wto 12 Kwi, 2005   

Stary rybak zlowil zlota rybke. Rybka mówi:
- Jesli mnie wypuscisz, spelnie jedno twoje zyczenie.
- Powiedz mi, kiedy umre - prosi rybak.
- O, tego nie moge ci powiedziec, ale moge zdradzic, czym bedziesz
sie zajmowal po smierci.
- Dobrze - zgadza sie rybak.
- Otóz bedziesz... sedzia hokejowym! - mówi rybka.
- Ale ja nie mam o tym zielonego pojecia! - krzyczy zaskoczony
rybak.
- To ty sie kurde chlopie ucz, za dwa dni masz pierwszy mecz!



Ekstremalnie piekna babeczka rzucila studia i postanowila zostac
bogata .
Dosc szybko znalazla sobie bogatego i napalonego
siedemdziesieciopiecioletniego staruszka, planujac zerżnąć go na
śmierć
zaraz podczas nocy poślubnej .
Uroczystosci slubne i bankiet poszly doskonale, pomimo pólwiecznej
róznicy
wieku. Podczas pierwszej nocy miesiaca miodowego rozebrala sie i
czekala
rozkosznie w lózku az malzonek wyjdzie z lazienki .
Kiedy sie pojawil, nie mial na sobie nic za wyjatkiem kondoma
skrywajacego
30 centymetrowa erekcję. Niósł ze soba zatyczki do uszu a na nosie
mial
klamre do bielizny. Przestraszona że coś jest nie tak, zapytala:
- Apo co ci te gadżety?!
Na to dziadek odpowiedzial:
- Są dwie rzeczy, których nie moge znieść .
Kobiecego krzyku oraz smrodu palonej gumy

Dodano po 17 godzinach 37 minutach:

Podczas wizyty w Anglii Aleksander Kwaśniewski zostal
zaproszony na herbatę do Królowej. Kiedy rozmawiali zapytał ja
jaka jest mocna strona jej władzy. Królowa odpowiedziała, iz
otacza się inteligentnymi ludźmi.
- Po czym rozpoznajesz, ze są inteligentni? - spytał
Kwaśniewski.
- Cóż, po prostu zadaje im odpowiednie pytania -
odpowiedziała Królowa - pozwól mi zademonstrować. W tym
momencie Królowa bierze słuchawkę i dzwoni do Tony'ego Blaira:
- Panie ministrze, prószę opowiedzieć na następujące pytanie:
Pańska matka ma dziecko i pański ojciec ma dziecko, ale nie
jest ono Pańskim bratem ani siostra - kto to jest?
- Oczywiście to ja nim jestem, Madam.
- Doskonale - odpowiada Królowa - dziękuję bardzo i dobranoc.
Odkłada słuchawkę i mówi:
- Czy teraz już Pan rozumie, Panie Prezydencie?
- Tak, Madam. Jestem niezmiernie wdzięczny. Nie mogę się
doczekać by zastosować ten sposób!!!

Po powrocie do Warszawy Kwaśniewski decyduje poddać testowi
premiera - Leszka Millera. Wzywa go do Pałacu Prezydenckiego i
pyta:
- Leszku, chciałbym Ci zadać jedno pytanie, ok?
- Ależ oczywiście, nie krepuj się, jestem gotów...
- Posłuchaj, twoja matka ma dziecko i twój ojciec ma dziecko,
ale nie jest ono twoim bratem ani siostra - kto to jest?
Miller chrząka, kaszle i w końcu odpowiada:
- Czy mógłbym się zastanowić i wrócić z odpowiedzią?
Kwaśniewski zgadza się i Miller wychodzi. Natychmiast zwołuje
zebranie klubu parlamentarnego SLD, po czym głowią się nad
zagadka przez kilkanaście godzin ale nikt nie wpada na
rozwiązanie. W końcu, w akcie desperacji, Miller dzwoni do
Korwina Mikke i przedstawia mu problem:
- Niech pan posłucha, jak to może być: pańska matka ma
dziecko i pański ojciec ma dziecko, ale nie jest ono Pańskim
bratem ani siostra - kto to jest? (Łebski z niego facet, myśli
Miller, studiowali cybernetykę, na pewno znajdzie odpowiedz...)
Mikke odpowiada bez zastanowienia:
- To ja, oczywiście.
Uradowany Miller wraca biegiem do Pałacu Prezydenckiego,
odnajduje Kwaśniewskiego i krzyczy:
- Mam, mam! Wiem, kto to jest! To Janusz Korwin Mikke!!!
Na co Kwaśniewski robiąc zdegustowana minę:
- Źle idioto!!! To Tony Blair!
 
 
 
lamor 
Obywatel Zabrza


Dzielnica miasta: Centrum
Posty: 761

Wysłany: Wto 31 Maj, 2005   

- Jakie słowo w języku polskim ma najwięcej liter "y" ?
- ...
- Wychylylybymy
:bleble:
Mała Ania wchodzi niespodziewanie do sypialni rodziców i widzi w dolnej
części piżamki tatusia spory "namiot".
- Co to masz tatusiu za namiocik? - pyta zaintrygowana.
- No, wiesz córuniu, tatuś już rozbił namiot cyrkowy i teraz czeka, aż
mamusia przyjdzie z misiem, który ma tu wystąpić.
Idź do łazienki i powiedz mamie, że wszystko już gotowe..
Ania biegnie do mamy i informuje ja z przejęciem:
- Możesz już przyjść mamusiu z misiem, tatuś mówi, ze ma już namiot
gotowy...
Mama zakłopotana:
- Powiedz tacie, ze dzisiaj nici z tego, misiu się właśnie rozchorował,
cieknie mu z noska i przedstawienia nie będzie...
Ania biegnie z powrotem do taty:
- Tato, misiu chory, ma katarek i nie może dziś wystąpić.
Tata nie ukrywa rozczarowania:
- Cholera, a tu wszystko zapięte na ostatni guzik!
No nic, powiedz mamie, żeby przyszła przynajmniej odtrąbić do mikrofonu, ze przedstawienie odwołane...
:bleble:
Małżeństwo 90latków wybrało się do doktora. Najpierw wchodzi facet. Lekarz pyta go jak minął mu dziś dzień. On na to "Wspaniale Bóg jak zwykle był dla mnie dobry. Gdy wszedłem dziś do kibla zapalił mi światło a jak skończyłem to zgasił." Doktor pokiwał głową dał tabletki i kazał wejść żonie. Powiedział co przed chwilą usłyszał od jej męża a ta momentalnie zerwała się z miejsca i biegnie w kierunku drzwi. Lekarz "zaraz nie skończyłem z panią jeszcze, co się stało?" Na to kobieta "Ten sku*wysyn znowu nasrał do lodówki!"
:bleble:
Pani nauczycielka pomaga dziecku włożyć małe kowbojskie buty, bo dziecko ją poprosiło. Tak więc oboje szarpią, ciągną, a buty nie chcą na nogę wejść. A kiedy się już udało i oboje spoceni siedli, dziecko mówi:
- Proszę pani myśmy ubrali buciki na odwrót.
Pani popatrzyła, faktycznie na odwrót. Znów makabra ze ściąganiem, potem szarpanie, męka, aż są ubrane prawidłowo. Dziecko patrzy na buty i mówi:
- Ale to nie są moje buty.
Nauczycielka ugryzła się w język, nic nie mówi tylko gehenna po raz trzeci. Buty ściągnięte, dziecko:
- To nie są moje buty, tylko mojego brata, a mama mi je kazała nosić. Pani już nie wie czy się śmiać, czy płakać i znowu pomaga ubrać buty. Kiedy pomagała mu ubrać kurtkę pyta:
- A gdzie masz rękawiczki???
- Mam je schowane w butach. - odpowiada dziecko.

Proces sądowy nauczycielki zacznie się w przyszłym miesiącu...
:bleble:
Spotyka się dwóch kumpli:
- Wiesz, jak piję, to mi potem leci krew z nosa.
- Rozumiem, ja też mam nerwową żonę.
 
 
 
dratewka 
Obywatel Zabrza



Dzielnica miasta: Rokitnica
Posty: 3478

Wysłany: Pon 27 Cze, 2005   

na imprezie przychodzi nabzdryngolona mysz do kapelmistrza i mowi:
-zagrajcie mi "myszerej"
-co??wykrzyknik- odpowiada kapelmistrz
-no "myszerej"
-nie znamy czegos takiego-dziwi sie orkiestra
-no jak nie znacie-nie daje za wygrana mysz-wszyscy to nuca
-no to zaspiewaj nam kawalek
-"myszerej pancerni...." odpowiada uradowana mysz

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Student poszedł zdawać ustny egzamin. Zdaje, zdaje, męczy się męczy, ale co¶ mu to nie wychodzi. Profesor coraz bardziej wnerwiony, widzi że student nie kumaty i chce go oblać. Ale student nie daje za wygran± i prosi o drug± szansę. Na co profesor odpowiada: - No dobra. Je¶li odpowie pan na jedno moje pytanie to zaliczę panu egzamin. Proszę mi powiedzieć: Kto to jest STUDENT? Po czym student z <cheese>em na twarzy odpowiada: - No wiec STUDENT to młoda osoba, która d±ży do zdobycia wiedzy itd. itp. Na co profesor tak patrzy i mówi: - Otóż nie. Student, to takie małe gówno co plywa po wielkim szambie i z trudno¶ci± próbuje dopłyn±ć do wyspy zwanej MAGISTER. Student wkurzony nie wie co powiedzieć. Profesor chce wpisać mu pałę, na co student się odzywa: - To niech mi pan profesor powie kto to jest PROFESOR? Profesor <cheese>n±ł się i zacz±ł mówić, że profesor, to starsza osoba bardzo inteligentna itd. itp. Student popatrzył i powiedział: - Otóz nie. PROFESOR to było kiedy¶ takie małe gówno plywajace po wielkim szambie, które z trudem doplynęło do wyspy MAGISTER, posiedziało tam trochę, znudzilo mu się, następnie z trudem doplynelo do wyspy zwanej PROFESOR i teraz siedzi tam i robi wielkie fale żeby te inne gówna nie doplynęły do swoich wysp!

* * * * * * * * * * * * *
Przychodzi facet do pracy pobity, podrapany itd. Kumpel go pyta:
- Kto ci to zrobil?
- Zona...
- Zona? za co!?
- Powiedzialem do niej - ty.
- I za to cie pobila? A jak dokladnie powiedziales?
- Ona mówi do mnie - juz sie nie kochalismy ze dwa lata...
A ja do niej: - chyba ty.
co jest?

Przychodzi facet zadowolony krzyczac:
- Jozka wygralismy w totolotka pakuj sie!
- A co wyjezdzamy?
- Nie, wy*******aj!

Facet lekko na bani wraca do domu. Zona od razu, srata-ta-
ta,pijak, tylko wódka ci w glowie...................
Facet siega do kieszeni, wyciaga kartke i mówi:
* OK, przynioslem test, zaraz zobaczymy jaka ty obeznana i
kulturalna jestes!
Zona - Zobaczymy, czytaj.
* Taaak, pytanie pierwsze. Podaj jakies dwie waluty.
* Heh, no chociazby dolar i euro.
* Dobra, podaj dwa typy srodków antykoncepcyjnych.
* Jejku, moge ci conajmniej 10 podac.
* Wierze. Pytanie trzecie. Podaj mi 2 rzeki w Islandii..
Zona - ...............
* Milczysz? Ha! Wiedzialem! Oprócz szmalu i seksu, zadnych
zainteresowan.
 
 
 
Sabina 
Starszy forumianin



Dzielnica miasta: spoza Zabrza
Posty: 177

Wysłany: Nie 10 Lip, 2005   

W czasie głosowania na festiwalu Eurowizji Białorusini z przyzwyczajenia
głosowali na Aleksandra Łukaszenkę.
 
 
 
avipro
[Usunięty]


Wysłany: Pon 12 Wrz, 2005   Kawały

Mieszkający od lat w Stanach stary Arab ma 5 hektarowe pole
ziemniaków, nadszedł czas sadzenia ale jego jedyny syn
został aresztowany jako terrorysta. Załamany Arab wysyła
telegram do syna do więzienia:

"Drogi Abdulu, Tu pisze twój ojciec Muhammad. Jak co roku
przyszedł czas sadzenia ziemniaków ale ja już jestem po
prostu za stary żeby przekopać pole i pozasadzać
sadzonki. Wiem że jakbyś tu był byś mi pomógł.
Kochający cię ojciec Muhammad."

Po kilku godzinach przychodzi telegram z więzienia:
"TATO NIE KOP NIGDZIE NA POLU TAM SCHOWAŁEM CAŁY TROTYL
WIRÓWKĘ DO REAKTORA ORAZ BUTLE Z GAZEM I BAKTERIAMI ! "

Pięć minut po telegramie przyjeżdża 300 osobowa ekipa z
FBI z psami, koparkami i łopatami. Przeszukiwali i
przekopywali całe pole przez dwa tygodnie nic nie
znaleźli więc przeprosili i odjechali. Na następny
dzień przychodzi telegram:
"Drogi Ojcze, Tu pisze kochający cię syn Abdul. Pole
przekopane, możesz sadzić sadzonki. Zważywszy
zaistniałe trudne okoliczności więcej zrobić nie
mogłem,Kochający cię syn Abdul."
 
 
 
dratewka 
Obywatel Zabrza



Dzielnica miasta: Rokitnica
Posty: 3478

Wysłany: Pon 12 Wrz, 2005   

Bush i Putin dali sie zahibernowac na 10 lat. Po tym czasie wracaja do rzeczywistosci i czytaja gazete, zeby byc na biezaco. Putin czyta pierwszy i zanosi sie od smiechu: -Cha! Cha! W Ameryce strajk komunistow!
Bush bierze przerazony gazete i.......mowi:
-To nic!! ZObacz....zamieszki na granicy polsko-chinskiej
_________________
 
 
 
lamor 
Obywatel Zabrza


Dzielnica miasta: Centrum
Posty: 761

Wysłany: Sob 17 Wrz, 2005   

Mąż zabrał żonę na pierwszą w jej życiu partię golfa. Oczywiście pierwsze
uderzenie żony w piłeczkę i okno stojącego obok pola golfowego domku zostaje
rozbite. Mąż trochę się zdenerwował:
- Mówiłem żebyś uważała a teraz trzeba będzie tam iść przepraszać i może
nawet zapłacić
Tak, więc golfiści idą do domku i pukają w jego drzwi. Dochodzi ze środka
miły głos mężczyzny:
- Proszę wejść.
Po wejściu zauważają w domku zbite kawałki szyby, rozbitą starą wazę i
siedzącego na kanapie kolesia. Koleś pyta:
- Czy to wy zbiliście szybę?
- Tak... przepraszamy za to bardzo - odpowiadają golfiści.
- Hmm właściwie to nie ma za co. Jestem dżinem, który był uwięziony w tej
wazie kilkaset lat. Teraz powinienem spełnić 3 życzenia. Nie obrazicie się
jak spełnię wam po jednym sam zostawiając sobie jedno na koniec?
- Nie, tak jest świetnie - odpowiada mąż.
- Ja bym chciał dostawać milion dolarów co roku.
- Nie ma problemu - mówi dżin
- Do tego gwarantuję, że będziesz bardzo długo żył. A ty młoda kobieto czego
chcesz?
- Chciałabym mieć ogromny dom w każdym państwie, każdy ze służącymi.
- Mówisz i masz - odpowiada dżin.
- Do tego obiecuje Ci, że do żadnego z nich nikt się nigdy nie włamie.
- A jakie jest twoje życzenie dżinie? - pyta małżeństwo.
- Ponieważ tak długo byłem uwięziony nie marzę o niczym innym jak o seksie z
tobą - zwraca się do kobiety dżin.
- I co ty na to kochanie? - pyta mąż
- Mamy tyle kasy i domy... może się zgódź.
Tak więc żona kolesia z dżinem idzie na pięterko.... Całe popołudnie kochają
się. Dżin jest wręcz nienasycony. Po 4 godzinach nieustannego seksu dżin
złazi z kobiety, patrzy jej prosto w oczy i pyta:
- Ile masz lat ty i twój mąż
- Oboje mamy po 35
- Chrzanisz ! ? 35 lat i w dżiny wierzycie ???

****

Na plaży dla nudystów rozmawiają dwa penisy. Jeden śliczny, wypasiony a drugi jakiś taki szary i pomięty.
- Ładnie wyglądasz - mówi ten brzydki
- Wiesz - dumnie odpowiada piękniś - bo ja strzelę jedno ruchanko i potem tydzień odpoczywam.
- To masz fajnie, ja dzień w dzień "rąbię" po pięć, sześć razy. Nie mam, kiedy odpocząć.
- To spróbuj się nie podnosić - radzi pierwszy - Słyszałem, że to pomaga.
- G*wno tam pomaga - odpowiada ze złością ten "pracowity" - Kiedyś się nie podniosłem, to mnie ku*wa o mało nie zjedli.

****

Mąż z żoną poszli na mecz siatkówki. W pewnym momencie zauważyli kobietę, która zaczęła całować i pieścić faceta obok niej. Potem robiło się coraz zażyle....
- Nie wiem czy oglądać grę w siatkówkę, czy patrzeć na nich - mówi żona.
- Patrz na nich - jak grać w siatkówkę to już wiesz - powiedział mąż.

****

Trzy kobiety rozmawiają o sposobach na uniknięcie ciąży. Pierwsza mówi:
- "Moja religia nie pozwala mi używać jakichkolwiek metod".
Następna przyznaje się do podobnej sytuacji, ale mówi że wierzy w tzw. "metodę kalendarzową".
Trzecia kobieta mówi:
- "A ja od lat skutecznie stosuję metodę wiaderka i spodeczków!".
Pozostałe panie niezmiernie zaciekawione, proszą o bliższe wyjaśnienia.
- "No cóż, jestem wysoka, mam 189 cm wzrostu. Mój mąż ma tylko 162 cm. Tuż przed stosunkiem stawiam wiaderko na podłodze, dnem do góry. Wchodzi na nie mąż i ... kochamy się na stojąco. Kiedy widzę, że jego oczy robią się wielkie jak spodki - szybko wykopuję wiaderko spod niego..."

****

Pokład samolotu, noc, ich dwoje.
- Wygląda na to, że wszyscy śpią.
Kroki...
- Ta toaleta jest wolna, nikt nie patrzy, wchodź pierwszy.
- Trochę tu ciasno. Pozwól, że usiądę. Załóż kochanie prezerwatywę.
Głośne sapanie...
- Aaaaaach, taaak, to jest to!
- Ooooch, cudownie!!... - przeciągły wdech.
Chrobot w głośniku:
- Tu kapitan samolotu! Zwracam się do pary w tylnej toalecie! Wiemy, co robicie, przepisy pokładowe tego surowo zabraniają! Proszę natychmiast zgasić papierosy i ściągnąć prezerwatywę z wykrywacza dymu!

****

Jedzie gość pociągiem, świeci słońce, widać zielone drzewa i pola usłane zbożem.
W pewnym momencie naprzeciw niego usiadł murzyn.
Facet siedzi wpatruje się w niego, po pewnym zaś czasie postanawia nawiązać rozmowę.
Pochyla się do murzyna i pyta:
- Bangladesz?
Murzyn spojrzał na faceta, potem za okno i tylko przewrócił oczyma.

Mija paręnaście minut, facet znowu się nachyla i pyta:
- Bangladesz?
Murzyn znów spojrzał z lekkim zdziwieniem na faceta, wyjrzał przez okno i tylko westchnął.

Po następnych kilkunastu minutach facet ponownie nachyla się do murzyna i pyta:
- Bangladesz?
Murzyn już wyraźnie zirytowany popatrzył z wyrzutem na faceta, wyjrzał przez okno, ale nic nie powiedział.

Minęło kolejnych kilkanaście minut, facet podejmuje jeszcze jedną próbę i pyta:
- Bangladesz?
Murzyn wkur....y wstał, wystawił rękę przez okno, spojrzał na faceta i rzekł:
- NIE BANGLA!!

Dodano po 1 minutach:

Chłopak i dziewczyna siedzą w parku na ławce. W pewnym momencie Ona mówi kokieteryjnie:
"Ach, jak mnie rączka boli!"
On całuje ją w rękę i pyta pieszczotliwie:"I co? Jeszcze boli?"
"Nie" - oświadcza dziewczyna, po czym dodaje: "Ale tak mnie nosek boli!"
Chłopak tym razem całuje nosek i pyta: "Jeszcze boli?"
"Nie, już przestał"- mówi ona - "Ale wiesz, tak mnie czółko boli".
Tym razem chłopak całuje ją w czółko i pyta: "I co, jeszcze boli?"
"Nie, już nie boli"- odpowiada Dziewczyna.
W tym momencie wtrąca się siedzący na sąsiedniej ławce staruszek i zbolałym, pełnym cierpienia głosem pyta:
"Panie..., a hemoroidy też pan leczysz ????".
 
 
 
dratewka 
Obywatel Zabrza



Dzielnica miasta: Rokitnica
Posty: 3478

Wysłany: Czw 06 Paź, 2005   

Nauczyciel historii wpada zdenerwowany do pokoju nauczycielskiego i mówi do dyrektora:
- Ech, ta druga "a"! Nie wytrzymam z tymi baranami! Pytam ich, kto wziął Bastylię, a oni krzyczą, że to żaden z nich!
- Niech się Pan nie denerwuje - uspokaja dyrektor - może to rzeczywiście ktoś z innej klasy?

Jeden przedszkolak mówi do drugiego:
- U mnie w domu modlimy się przed każdym posiłkiem.
- U mnie nie - odpowiada drugi.
- Nieee?! - dziwi się pierwszy.
- Nie! Mama dobrze gotuje.

- Kto panował w starożytnym Egipcie?
Twarz Jasia rozpromienia uśmiech:
- Mumie, proszę pani.
_________________
 
 
 
Sexy 
Obywatel Zabrza



Dzielnica miasta: Zaborze
Posty: 2340

Wysłany: Czw 06 Paź, 2005   

może ja nie mam humoru... nie wiem... :gwizd:
_________________
...If YoU WaNnA FlY So HiGhT YoU MuSt TrY LiKe I TrY...
:twisted: I Co Teraz Zabrzanie :twisted:
 
 
 
dratewka 
Obywatel Zabrza



Dzielnica miasta: Rokitnica
Posty: 3478

Wysłany: Pią 14 Paź, 2005   

Maz przychodzi z pracy do domu i stanowczym głosem mówi do żony:
-Plan na dzien dzisiejeszy jest taki: obiadek, potem golf - oczywiscie z kolegami- potem piwko w knajpce, a potem agencja towarzyska. Zrozumiala?
A zona na to:
-a idz, idz!!! nikt cie nie bedzie w domu za rogi trzymal
_________________
 
 
 
Sexy 
Obywatel Zabrza



Dzielnica miasta: Zaborze
Posty: 2340

Wysłany: Pią 14 Paź, 2005   

hehehe to dobre :twisted:
_________________
...If YoU WaNnA FlY So HiGhT YoU MuSt TrY LiKe I TrY...
:twisted: I Co Teraz Zabrzanie :twisted:
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
.



    

   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Forum Mieszkańców Zabrza istnieje od 2005 roku
Admin: rutek & tylda.info
© 2005-2013 wszelkie prawa zastrzeżone