Forum Mieszkańców Zabrza  
 
 
 

 Ogłoszenie 

Poprzedni temat :: Następny temat


wypadek w Mikulczycach
Autor Wiadomość
Peter 
Obywatel Zabrza



Dzielnica miasta: spoza Zabrza
Posty: 1457

Wysłany: Pią 03 Paź, 2008   

Nemo napisał/a:
Peter napisał/a:
sa jednak kraje gdzie prawdopodobienstwo spotkania sie z takim
durniem jest wielokrotnie mniejsze niz w Polsce.
Eeeee, nie przesadzaj u nas to też tylko margines.


Wierz mi Nemo , zycze wszystkim z calego serca aby NIGDY w zyciu
z takim kretynem w kolizji sie nie spotkali
 
 
     
we_st 
Obywatel Zabrza



Dzielnica miasta: spoza Zabrza
Posty: 2357

Wysłany: Sob 04 Paź, 2008   

Moje auto zostało stłuczone na parkingu pod sklepem. Właśnie przez takiego kretyna. Najspokojniej w świecie robiłam zakupy, gdy 17-letni gówniarz bez prawa jazdy samochodem ojca uciekając przed policją wjechał na parking i uszkodził cztery auta. W tym moje. Są jednak kraje, gdzie prawdopodobieństwo spotkania się z takim durniem jest wielokrotnie mniejsze niż w Polsce i Niemczech.
_________________
 
 
     
twardy
[Usunięty]


Wysłany: Sob 04 Paź, 2008   

wolff napisał/a:
W świetle polskiego prawa - dostaniesz tzw. g...no.


Kolega słyszał o UFG ? , bo czyjac wątpię.

wolff napisał/a:
Pozostaje Ci Sąd z powództwa cywilnego. Nie masz jednak co liczyć na odszkodowanie od tak młodego człowieka., zostanie zasadzona co najwyżej renta ściągana z poborów sprawcy ale dopiero jak będzie pracował.


A nie powództwo ? I czy w tym wypadku czasem nie z urzędu ? Wolf, pie.....cie, Hipolicie.

To inna bajka, wynikająca z tzw. nawiązki oraz zadośćuczynienia.
I wynikająca z obowiązku odszkodowawczego bardziej, niż z wieku kierującego.

daghda napisał/a:
Hyyym, ale tak to chyba działa w WIĘKSZOŚCI krajów.


Tak, masz rację. Poza swołoczą z dzikich krajów na wschód, gdzie jeszcze do niedawna sprawy w ramach OC rozwiązywano tłuczeniem ryja. Na środku skrzyżowania.


Nemo napisał/a:
Nie jestem pewien ale chyba jednak dostaje się kase z jakiejś organizacji czy funduszu a dopiero potem oni go ścigają o kasę ale trzeba Twardego zapytać bo on uczony w tej dziedzinie jest :)


Drogi gips przyjacielu, dlatego darmowo wskazuję ogólnikami :) Ale dzięki za reklamę. Całuski, Ola (za: Jakubowską :P )


Niestety, qrfa, niestety. Dostałby batów 50, na oczach połowy miasta, to by się baran nauczył kluczyków nie tykać

daghda napisał/a:
A to jest w ogóle taki fundusz?


Jest.

Nazywa się Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.
Pokrywa straty na mieniu, o ile sprawca jest znany, nieubezpieczony, a poszkodowany nie posiada OC,
oraz: I TU WAŻNE: straty na osobie, bez względu na stan wiedzy o sprawcy (ogólnikowo), pokrywa się z UFG tylko w specyficznych wypadkach. Zachowane zostaje też prawo regresu do sprawcy (lub posiadacz samoistnego w konkluzji do 289 KK)
Odpowiedź na niejasności jest w ww. ustawie, odsyłam do lektury.
W sumie, to jedna z niewielu ustaw, napisanych ludzkim głosem.
Szukajcie a znajdziecie ;p



Nemo napisał/a:
Raczej chodzi o to, że gość nie miał PJ, OC i przeglądu...


Z tej wyliczanki, najważniejszy w sprawie jest brak....... OC.
Bo za złodzieja bez PJ też się odpowiada. A za ruch wozu bez przeglądu - w ramach OC, również.

Paranoja ?

Nie, celowo.
361 -363 K.C.
Ot, i prosta cholera, typowa odpowiedzialność deliktowa, w nawiązaniu do ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK. Jedyną różnicą jest rozpatrzywanie odpowiedzialności na zasadzie ryzyka bądź winy. Ale ti nie ten film.
W stanie jestem wywieść przed sądem, odpowiedzialność kierującego na zasadzie winy
W zależności, w jakiej kierowca wszedł w posiadanie pierdzimajewa (ooooo....sorki, fiata 126p....), można rozpatrywać regres (roszczenie zwrotne) na podstawie art. 286 do 289 kodeksu karnego.
Da się.
Na miejscu właściciela gównojazdu, w tym kierunku bym szedł. składając zeznania. Chyba że jest właścicielem F126p. Wtedy. [quote="Peter"]t proporcjonalnie do usług geja z pod celi :P

Peter napisał/a:
Wierz mi Nemo , zycze wszystkim z calego serca aby NIGDY w zyciu
z takim kretynem w kolizji sie nie spotkali

tu: Lektura w sieci, może nawet moje autorskie opracowanie się znajdzie ? :)

Nawiązując: Czy wiecie że, około 5% Waszej składki OC rocznej, to działka Towarzystwa Ubezpieczeń to dla UFG ?


Peter napisał/a:
Wierz mi Nemo , zycze wszystkim z calego serca aby NIGDY w zyciu
z takim kretynem w kolizji sie nie spotkali


A czemu nie ?

Toć to lepsza i pewniejsza kasa niż lokata bankowa. I większa :D
Ostatnio zmieniony przez twardy Sob 04 Paź, 2008, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Peter 
Obywatel Zabrza



Dzielnica miasta: spoza Zabrza
Posty: 1457

Wysłany: Sob 04 Paź, 2008   

twardy napisał/a:


Peter napisał/a:
Wierz mi Nemo , zycze wszystkim z calego serca aby NIGDY w zyciu
z takim kretynem w kolizji sie nie spotkali


A czemu nie ?

Toć to lepsza i pewniejsza kasa niż lokata bankowa. I większa :D


Moze masz racje, ale strasznie czasochlonna i " wyboista " ta droga. :(

Osobiscie, wole zawrzec umowe " Vollcasco " na czas wyjazdu,
mam przynajmniej pewnosc, ze odszkodowanie dostane z mojej
polisy, a o regres niech sie martwia prawnicy z towarzystwa ubezpieczeniowego.
 
 
     
wolff 
Obywatel Zabrza



Dzielnica miasta: spoza Zabrza
Posty: 1323

Wysłany: Sob 04 Paź, 2008   

twardy napisał/a:
wolff napisał/a:
W świetle polskiego prawa - dostaniesz tzw. g...no.


Kolega słyszał o UFG ? , bo czyjac wątpię.

wolff napisał/a:
Pozostaje Ci Sąd z powództwa cywilnego. Nie masz jednak co liczyć na odszkodowanie od tak młodego człowieka., zostanie zasadzona co najwyżej renta ściągana z poborów sprawcy ale dopiero jak będzie pracował.


A nie powództwo ? I czy w tym wypadku czasem nie z urzędu ? Wolf, pie.....cie, Hipolicie.

To inna bajka, wynikająca z tzw. nawiązki oraz zadośćuczynienia.
I wynikająca z obowiązku odszkodowawczego bardziej, niż z wieku kierującego.


Może i pie...le? Tylko że to odszkodowanie ma się do wydatków jak gów...o do Mont Everst. Kuzynka aby syna wyprowadzić po takim wypadku (17to latek) do stanu aby mógł jako tako samodzielnie egzystować to sprzedała dom i mieszkanie a pieniądze przeznaczyła na operacje (3 razy biodro i noga i 2 razy kręgosłup szyjny), 6 letnią rehabilitację oraz przystosowanie domu do jego niepełnosprawności. Tyle w temacie.
_________________
http://www.przewodnik.um.zabrze.pl/sciezka,60781
Ostatnio zmieniony przez wolff Sob 04 Paź, 2008, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
twardy
[Usunięty]


Wysłany: Nie 05 Paź, 2008   

mała errata:

Kod:
a poszkodowany nie posiada OC


Oczywiście miało być AC. Pardon za wprowadzenie w błąd.

wolff napisał/a:
Może i pie...le? Tylko że to odszkodowanie ma się do wydatków jak gów...o do Mont Everst. Kuzynka aby syna wyprowadzić po takim wypadku (17to latek) do stanu aby mógł jako tako samodzielnie egzystować to sprzedała dom i mieszkanie a pieniądze przeznaczyła na operacje (3 razy biodro i noga i 2 razy kręgosłup szyjny), 6 letnią rehabilitację oraz przystosowanie domu do jego niepełnosprawności. Tyle w temacie.


Prawnik był kiepski ?
I nie odczytaj tego jako złośliwość, po prostu z Twojego opisu tak to wygląda.

pozdrawiam,
twardy
 
 
     
Peter 
Obywatel Zabrza



Dzielnica miasta: spoza Zabrza
Posty: 1457

Wysłany: Nie 05 Paź, 2008   

Twardy , czy wysokosc odszkodowania z tego funduszu UFG jest ograniczona,
czy tez, mozna oczekiwac pelnej rekompensaty poniesionej szkody.
Pytam bo, jak wiadomo, nieraz przy zlym zbiegu okolicznosci, moze powstac
szkoda siegajaca setek tysiecy euro.
 
 
     
twardy
[Usunięty]


Wysłany: Nie 05 Paź, 2008   

ograniczona.

1) w przypadku szkód w mieniu w odniesieniu do jednego zdarzenia - do 200.000 euro,
2) w przypadku szkód na osobie – do 350.000 euro na każdego poszkodowanego.


Czyli jest z czego czerpać, jeśli są podstawy. Nie oznacza to jednak, że za byle stłuczkę zaraz się uzyska max. :D

Suma gwarancyjna jest ustalana przy zastosowaniu kursu średniego waluty wg tabeli kursów nr 1 każdego roku.
 
 
     
Peter 
Obywatel Zabrza



Dzielnica miasta: spoza Zabrza
Posty: 1457

Wysłany: Nie 05 Paź, 2008   

200 i 350 tys euro, niewiele tego ale lepiej jak nic, rozumiem, ze mowimy o UFG.

Czy w przypadku zdarzenia powstalego z wlasnej winy, np. wymuszenie pierwszenstwa,
czy wjazd na skrzyzowanie na czerwonym swietle lub tp, kiedy sprawca posiada
wazne OC, to czy poszkodowani sa zabezpieczeni wyzszymi sumami niz te, ktore
podales?
Wiem, ze wyplacane odszkodowania z tytulu OC sa rozne w roznych krajach,
w Niemczech bodajze jest teroetycznie bez ograniczenia, jednak w
praktyce konczy sie na 7 milionach/zdarzenie. ( euro )
Ostatnio zmieniony przez Peter Nie 05 Paź, 2008, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
twardy
[Usunięty]


Wysłany: Nie 05 Paź, 2008   

Peter napisał/a:
200 i 350 tys euro, niewiele tego ale lepiej jak nic, rozumiem, ze mowimy o UFG.

Mówimy ogólnie o minimalnych sumach ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. UFG to tylko taki "rezerwowy płatnik" w określonych przypadkach.

Peter napisał/a:
Czy w przypadku zdarzenia powstalego z wlasnej winy, np. wymuszenie pierwszenstwa,
czy wjazd na skrzyzowanie na czerwonym swietle lub tp, kiedy sprawca posiada
wazne OC, to czy poszkodowani sa zabezpieczeni wyzszymi sumami niz te, ktore
podales?


Krótko - nie :)

Peter napisał/a:
Wiem, ze wyplacane odszkodowania z tytulu OC sa rozne w roznych krajach,
w Niemczech bodajze jest teroetycznie bez ograniczenia, jednak w
praktyce konczy sie na 7 milionach/zdarzenie. ( euro )


U nas też możesz zawrzeć OC na kwoty wyższe niż gwarancyjne. Zależy od tego czy firma ubezpieczeniowa będzie chciała sprzedać takowe (minimalne OC musi, podwyższone może odmówić).
 
 
     
Peter 
Obywatel Zabrza



Dzielnica miasta: spoza Zabrza
Posty: 1457

Wysłany: Nie 05 Paź, 2008   

Wniosek: w Polsce osoba majetna powinna jednak zawierac indywidualnie
" skrojone " ubezpieczenie OC.

W Niemczech takiej mozliwosci nie ma, mam jedynie upusty za bezwypadkowa
jazde, max 70%.

Natomiast dla wlasnego dobra, jest wskazane miec jeszcze tzw: " prywatne "
ubezpieczenie od wypadkow, jako uzupelnienie obowiazkowego ubezpieczenia
zdrowotnego.
 
 
     
twardy
[Usunięty]


Wysłany: Nie 05 Paź, 2008   

Peter napisał/a:
Natomiast dla wlasnego dobra, jest wskazane miec jeszcze tzw: " prywatne "
ubezpieczenie od wypadkow, jako uzupelnienie obowiazkowego ubezpieczenia
zdrowotnego.


czyli krótko mówiąc ubezpieczenie NNW. Kilka firm w Polsce sprzedaje je nawet na bardzo wysokie sumy ubezpieczenia.
 
 
     
Peter 
Obywatel Zabrza



Dzielnica miasta: spoza Zabrza
Posty: 1457

Wysłany: Nie 05 Paź, 2008   

Dzieki Twardy za informacje, wnioskuje z tego co napisales, ze troche
sie zmienilo w ubezpieczeniach OC, mozna to chyba zapisac jako plus polskiego
czlonkowstwa w Unii.
 
 
     
twardy
[Usunięty]


Wysłany: Nie 05 Paź, 2008   

Tak, kilka lat temu były znaczące zmiany, oraz na przestrzeni br. istotne nowelizacje ustaw o ubezpieczeniach obowiązkowych, o działalności ubezpieczeniowej, w treści kodeksu cywilnego, a i parę wyroków oraz uchwał SN - wszystko to sprowadza do wspólnego mianownika fakt, że powoli normuje się zależność klient/poszkodowany/ubezpieczyciel.

Z wskazaniem na ochronę klienta.

Jak sobie przypomnę co można było wyczyniać z klientem w szkodzie OC 10 lat temu.... to aż sierść mi się stroszy :D
 
 
     
wolff 
Obywatel Zabrza



Dzielnica miasta: spoza Zabrza
Posty: 1323

Wysłany: Nie 05 Paź, 2008   

twardy napisał/a:

Prawnik był kiepski ?
I nie odczytaj tego jako złośliwość, po prostu z Twojego opisu tak to wygląda.

pozdrawiam,
twardy


Może i kiepski, nie wiem tego, a pytać nie wypada, zresztą wszystko związane z wypadkiem i jej synem to temat tabu.
Podam Ci tylko jeden przykład - kręgosłup szyjny. W Polsce lekarze nie rekonstruowali kręgów a przynajmniej wtedy (1997r) nikt nie chciał sie tego podjąć, jedynie zespalali odłamki aby nie uciskały na rdzeń kręgowy co po zrośnięciu powodowało sztywność i brak możliwości ruchu głową we wszystkich kierunkach. Operację wykonano w jednym z krajów UE (Szwajcaria??) za żywą gotówkę, ubezpieczenie zwracało tylko za standatowe zabiegi na kręgosłupie czyli około 30% poniesionych kosztów. Aby chorego przetransportować do szpitala na zachodzie wynajęto specialistyczny samolot sanitarny (nasi zwracali tylko za transport karetką na terenie kraju) ponieważ operacja musiała być wykonana przed samoistnym zrośnięciem się odłamków kręgów. Dodatkowo musiał z nim lecieć cały zespół specialistów aby w trakcie transportu nie doszło do uszkodzenia rdzenia kręgowego.
To tylko opis jednej operacji a było ich kilka i prawie wszystkie wykonane zagranicą.
Jak myślisz czy w 1997 roku można było te wszystkie wydatki pokryć z jakiegoś funduszu gwarancyjnego?
Gdyby nie poświęcenie rodziców i władowane własne pieniądze to dziś chłopak jeździł by na wózku inwalidzkim a tak porusza się na własnych nogach, skończył studia i z ojcem prowadzą rodzinną firmę.
_________________
http://www.przewodnik.um.zabrze.pl/sciezka,60781
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
.



    

   

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Forum Mieszkańców Zabrza istnieje od 2005 roku
Admin: rutek & tylda.info
© 2005-2013 wszelkie prawa zastrzeżone